The Butterfly Circus

Silvia Guidi. L'Osservatore romano

Ponad 15 milionów osób widziało w sieci «The Butterfly Circus» (Cyrk motyli), film krótkometrażowy, którego autorami są Joshua i Rebekah Weigel

Nikt nie rodzi się motylem

 

Biletów do cyrku motyli nie kupuje się, ale można je dostać w prezencie; impresario wynajduje artystów i przekonuje ich, by przyłączyli się do jego trupy, a nie na odwrót. Nie są to jedyne dziwactwa wesołego i kolorowego, wędrownego  karawanseraju, któremu przewodzi pan Méndez i w którym mogą występować osiemdziesięcioletni akrobaci (Poppy, jeden z artystów grających w filmie, jest najstarszym żyjącym trapezistą), ale zabronione jest w nim pokazywanie tradycyjnych osobliwości, takich jak bardzo gruba kobieta, dziewczyna z brodą, najbardziej wytatuowany człowiek świata, syjamskie bliźniaczki i wszystkie inne «kaprysy natury, od których sam Pan Bóg się odwrócił», jak mówi konferansjer konkurencyjnego cyrku. «Nie ma nic zabawnego w wystawianiu na pokaz ludzkich defektów», wyjaśnia pan  Méndez, stojąc przy kuchni (kolejna dziwna rzecz: właściciel cyrku, który gotuje dla swoich podwładnych);  Méndez chce, by członkowie jego trupy byli silni i szczęśliwi, potrafili wyzwolić się ze wszystkich więzów, jak Otto (Doug Jones), który występuje w numerach à la Houdinì, lub też potrafili latać na wysokości dwudziestu  metrów ponad ziemią pozornie bez wysiłku, jak Anna (Lexi Pearl), królowa przestworzy. Jest w nim miejsce także dla Willa, który nie ma rąk ani nóg, lecz może zawsze pokonać lęk przed skokiem w nieskończoną tajemnicę życia, zarówno w wody rzeki, jak z wysokości pięćdziesięciu metrów do cysterny w najbardziej emocjonującym numerze przedstawienia. Odkrywając, że nikt nie rodzi się motylem, ale można nim zostać (i nigdy samemu). Dwa lata po realizacji, krótkometrażowy film The Butterfly Circus,  którego autorami i reżyserami są Joshua i Rebekah Weigel, zdobył wiele nagród (m.in. Best of Show, Best Short Film and Audience Favorite, The First-Ever Clint Eastwood Filmmaker Award) i został obejrzany przez ponad piętnaście milionów osób na całym świecie, był rozpowszechniany przez serwisy społecznościowe i blogi, a także zwykłą e-mailową pocztą pantoflową. Tytuł nawiązuje do powolnej, cudownej mutacji, jaką przechodzi larwa przeobrażająca się w poczwarkę, a potem  przyjmująca doskonałą, symetryczną tęczobarwną formę, która potrafi unieść się ponad ziemię i odlecieć w dal, ale nasuwa na myśl również zjawisko zwane przez uczonych efektem motyla (lekki trzepot skrzydeł może wywołać cyklon w miejscu odległym tysiące kilometrów), typowe prawo złożonych systemów, zgodnie z którym nieskończenie mała zmienna – taka jak zgoda na złożoną przez właściciela cyrku propozycję pracy – może z czasem wywołać nieoczekiwane skutki, bardzo odległe od sytuacji początkowej.

Analogicznej przemiany – nieprzewidzianej, radykalnej, absolutnie nieusprawiedliwionej przez mniej lub bardziej korzystne okoliczności, w których przychodzi człowiekowi żyć – doznali w swoim życiu również dwaj odtwórcy głównych ról: Eduardo Verástegui (Méndez w «The Butterfly Circus», aktor, piosenkarz, tancerz i gwiazda seriali telewizyjnych w Ameryce Łacińskiej) i Nick Vujicic, odtwarzający w filmie rolę niepełnosprawnego Willa, którym zdarzył się «nieustający cud» miłości Boga. Obaj kilka lat temu ulegli takiemu właśnie «efektowi motyla» i odpowiedzi, których udzielają w wywiadach, są do siebie bardzo podobne.

«Mój ojciec – opowiada Vujicic w wideo rozpowszechnionym w internecie – wyszedł z pokoju, w którym moja mama wydała mnie na świat, krzycząc: moje dziecko nie ma ręki! Kiedy lekarz go dogonił, przekazał mu jeszcze gorszą wiadomość: jego syn nie miał też nóg. Osobom, które spotykam, mówię zawsze: nie doznasz ulgi w twoim cierpieniu, gdy dowiesz się, że ktoś cierpi bardziej od ciebie; ta sztuczka nie wychodzi. Ja, na razie, w tym życiu nie mam nóg i rąk, ale jestem dzieckiem Boga, czuję się kochany. I mogę powiedzieć wszystkim, co jest jedyną rzeczą, która naprawdę napełnia serce».

Podobnie na klasyczne pytanie o plany na przyszłość  Eduardo Verástegui odpowiada «chciałbym kochać bardziej i mniej osądzać innych, przebaczać więcej i mniej narzekać», wywołując konsternację wśród dziennikarzy. I dodaje, że bardzo pięknie jest grać w filmie bądź nagrywać albumy, ale pragnienie, by po spotkaniu miłości Boga podzielić się otrzymanym darem, jest większe od wszystkich innych, bo «łaska Twoja lepsza jest od życia», jak mówi Psalm 63, a także pełne radości i światła spojrzenie Nicka Vujicica.
Silvia Guidi

 

zobacz film