Katecheza osób szczególnej troski

  • Katecheza osób szczególnej troski
    Katecheza osób szczególnej troski

Przed swoim wniebowstąpieniem zmartwychwstały Pan polecił uczniom: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu (Mk 16,15; zob. Mt 28,19-20). Cała duszpasterska misja Kościoła stanowi próbę wprowadzenia w życie tego nakazu Jezusa. Kościół w ten sposób spełnia posługę słowa, która jest częścią procesu ewangelizacji. Wśród rozmaitych form misji głoszenia słowa ważną i niezastąpioną funkcję spełnia katecheza. Jest ona istotnym momentem procesu ewangelizacji, a zarazem podstawową działalnością ewangelizacyjną każdego Kościoła partykularnego.
Katecheza specjalna jest integralną częścią działalności duszpasterskiej Kościoła. Wchodzi w zakres duszpasterstwa specjalistycznego, które jest działalnością zbawczą Kościoła zaadresowaną do osób niepełnosprawnych, mająca na celu realizację miłości chrześcijańskiej i ukazanie chrześcijańskiego sensu ludzkiego cierpienia. Zadaniem Kościoła jest włączenie swoich niepełnosprawnych członków na miarę ich możliwości w aktywne uczestnictwo w życiu eklezjalnym.
Kościół uważa za osoby wyjątkowo umiłowane przez Jezusa Chrystusa tych, którzy – szczególnie wśród najmniejszych cierpią upośledzenie fizyczne, umysłowe i inne braki. W ostatnich latach rozwinęła się świadomość społeczna i eklezjalna oraz dokonał się niewątpliwy postęp pedagogiki specjalnej, co sprawiło, że rodzina i inne miejsca formacyjne mogą dać tym osobą odpowiednią katechezę, do której mają prawo jako ochrzczeni, czyli powołani do zbawienia. Dyrektorium Ogólne o Katechizacji podkreśla prawdę, że miłość Ojca do tych najsłabszych dzieci i ciągła obecność Jezusa z Jego Duchem prowadzą do ufności, że każda osoba, jakkolwiek byłaby ograniczona, jest zdolna do wzrostu w świętości (DOK 189).
Wychowanie wiary, które obejmuje przede wszystkim rodzinę, lecz również katechezę w szkole czy ośrodku dla osób z różnymi niepełnosprawnościami, wymaga odpowiednich i dostosowanych do osoby dróg, wymaga uwzględnienia wskazań badań pedagogicznych, aby urzeczywistniło się w sposób owocny w kontekście całościowego wychowania osoby. Magisterium Kościoła postuluje, że należy uniknąć ryzyka polegającego na tym, że katecheza z konieczności specjalistyczna mogłaby zostać zepchnięta na margines duszpasterstwa wspólnotowego. Dyrektorium Katechetyczne Kościoła Katolickiego w Polsce naucza, że należy ofiarować tym osobom odpowiednią katechezę, zarówno w szkole, jak i w parafii, bądź też w innych miejscach formacyjnych, wspomagając zwłaszcza rodzinę (PDK 109). Kościół naucza, że potrzebne jest większe zaangażowanie duszpasterskie w stosunku do tych rodzin, które stawią czoła trudnemu zadaniu wychowania dzieci niepełnosprawnych. Zachęca, aby na wzór Dobrego Pasterza w sposób mądry i roztropny docierać do każdej osoby, jakiekolwiek miałaby ograniczenia.
Punktem wyjścia w katechezie specjalnej jest fakt, że na początku swojej posługi Jezus nauczał, że został posłany, aby głosić ubogim radosne orędzie (zob. Łk 4,18), ukazując je, a następnie potwierdzając swoim życiem, że Królestwo Boże jest przeznaczone dla wszystkich ludzi, począwszy od tych, którzy znajdują się w najbardziej niekorzystnej sytuacji. Jezus rzeczywiście stał się katechetą Królestwa Bożego w stosunku do wszystkich kategorii osób: wielkich i małych, bogatych i ubogich, zdrowych i chorych, bliskich i dalekich, żydów i pogan, mężczyzn i kobiet, ludu i władz, jednostek i grup. Jest do dyspozycji każdego i interesuje się wszystkimi jego potrzebami, zarówno potrzebami duszy jak i ciała, uzdrawiając i przebaczając, pouczając i zachęcając słowem i czynem. Jezus kończy swoje ziemskie życie zobowiązując swoich uczniów do podobnej postawy.
Kościół realizuje to zadanie głoszenia dobrej nowiny od ponad dwóch tysięcy lat. Po Soborze Watykańskim II z nowym zapałem katecheza specjalna pełni swoją posługę w najróżniejszych kontekstach społecznych. Sobór dał nowy impuls, aby katecheci patrzyli na świat takimi samymi oczami, jakimi Jezus widział społeczeństwo swojego czasu i uczestniczyli „od wewnątrz w radości i nadziei, smutku i trwodze ludzi współczesnych” (KDK 1). Za pośrednictwem katechezy, w której nauczanie społeczne Kościoła zajmowałoby swoje miejsce, pragnie wzbudzić w sercach chrześcijan opcję preferencyjną na rzecz ubogich. „Miłość Kościoła do ubogich należy do jego stałej tradycji” (Centesimus Annus 57). Czerpie ona natchnienie z Ewangelii błogosławieństw (zob. Łk 6,20-22) i uwagi Jezusa poświęconej ubogim. Kościół naucza, że nędza ludzka ma różne postacie takie, jak: niedostatek materialny, niesprawiedliwy ucisk, choroby fizyczne i psychiczne, a także śmierć, co jest znakiem wrodzonej słabości człowieka, w jakiej znalazł się od grzechu pierworodnego, oraz potrzeby zbawienia. Ta potrzeba przyciągnęła współczucie Chrystusa Zbawiciela, który zechciał wziąć ją na siebie i utożsamić się z najmniejszych ze swoich braci. Stąd ci, których przygniata nędza, są przedmiotem szczególnej miłości ze strony Kościoła, który od początku swego istnienia, mimo grzechów wielu swych członków, nie przestał pracować, by przynieść im ulgę, bronić ich i wyzwalać (KKK 2448). Katecheza specjalna uwzględnia te szczególne potrzeby ludzi niepełnosprawnych, ale czyni to zawsze przez pryzmat wiary w Jezusa Chrystusa. Próbuje przebywać te same drogi i iść ku temu samemu celowi, ukazując Boga jako „Przyjaciela każdego życia” (zob. Mdr 11,26).
Troska Kościoła o poprawną katechezę osób z różnymi niepełnosprawnościami przejawia się również w korygowaniu błędnych poglądów. Wyobrażenie, jaki tworzą sobie ludzie pełnosprawni o życiu z ograniczeniami, rzadko zgadza się z rzeczywistością i osobistym zrozumieniem tych osób. Upośledzenia są zbyt szybko identyfikowane z cierpieniem, bólem i nieszczęściem, czyli z negatywnymi elementami. Nie dostrzegana jest strona pozytywna i piękno, które również mają swoje miejsce w życiu ludzi niepełnosprawnych. Z pewnością ludzie niepełnosprawni przeżywają swoją sytuację z wielu względów jako duże ograniczenie (handicap).  Sytuacja ta wywołuje u nich poczucie krzywdy i niesprawiedliwego traktowania w dziedzinach codziennego życia. Rzadko mogą równoprawnie i bez barier uczestniczyć w życiu publicznym, a pomimo tego nigdy nie widzą siebie jako ludzie o niższej wartości. Przeciwnie, wiele osób niepełnosprawnych postrzega swoją «inność» wyłącznie jako niezwykłą odmienność bycia człowiekiem. Osoby te odkrywają swoje zdolności i kompetencje, które posiadają, jako szansę do tworzenia swojego życia. Skutecznie dążą do tego, aby to samozrozumienie było respektowane. Tylko tak ludzie pełnosprawni mogą zrozumieć specyfikę życia ludzi niepełnosprawnych i nadawać mu wartość równouprawnionego.
Cierpienie ludzi niepełnosprawnych nie może być ani zaprzeczone, ani bagatelizowane, czy też idealizowane. To byłoby cyniczne. Utrata fizycznej, psychicznej czy duchowej pełnosprawności jest bolesna. Doświadczenie odrzucenia i izolowania wywołuje cierpienie. Ze względu na godność osób niepełnosprawnych nie można jednak redukować ich losu tylko do cierpienia. Tak samo ważne jest zwracanie uwagi na ich radość życia i sukcesy, ponieważ obydwie strony ich życia lubią się wyrażać w ten nadzwyczajny sposób. To dotyczy każdego człowieka: radość i smutek, szczęście i ból wypełniają życie pełnosprawnych i niepełnosprawnych. Bogactwo każdego życia wyrasta także z osobistego doświadczenia bolesnych i granicznych sytuacji oraz wyciągnięcia z nich wniosków na przyszłość.
W dniach 10-11 września 2007 roku w Domu Rekolekcyjnym Jezuitów „Górka” w Zakopanem miało miejsce VI Ogólnopolskie spotkanie katechetyczne dyrektorów wydziałów katechetycznych. Tematem sympozjum była katecheza osób szczególnej troski, podczas którego uczestnicy szukali nowych dróg głoszenia Ewangelii każdemu człowiekowi. Jednocześnie wyrażali przekonanie, że katecheza specjalna, musi pozostać wierna Słowu Bożemu, które podkreśla, że „Bóg wybrał właśnie /.../ to co niemocne, aby mocnych poniżyć /.../, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga” (1 Kor 1,27.29). Ta oryginalność chrześcijaństwa przejawia się właśnie w tym, że jeśli w oczach ludzkich osoby niepełnosprawne są słabe i chore, to przed Bogiem są wielkie w ich jestestwie. Ta książka jest owocem wspomnianego sympozjum i próbą wcielenia słów Jana Pawła II, który głosił, że „w społeczności ludzkiej możni i wykształceni zajmują pierwsze miejsce i są bardziej dostrzegani. Ale w Królestwie Bożym jest inaczej: pierwszymi i większymi są dzieci, słabi, ubodzy, cierpiący”.

Ks. Andrzej Kiciński
Lublin, 16 październik 2007 r.